JEGO NAJWIĘKSZYM PROBLEMEM BYŁO TO, ŻE PRÓBOWAŁ ĆWICZYĆ JAK PRACOWNIK BIUROWY, MAJĄC ZUPEŁNIE INNY TRYB ŻYCIA.
I właśnie dlatego za każdym razem kończyło się tak samo.
Kilka dni motywacji, a potem kolejna trasa i powrót do punktu wyjścia.
MOMENT, W KTÓRYM POSTANOWIŁ COŚ ZMIENIĆ, PRZYSZEDŁ PO JEDNEJ Z TRAS.
Wysiadł z kabiny i przez chwilę stał przy ciężarówce, bo nie mógł normalnie ruszyć przez ból pleców.
Pomyślał wtedy:
“Ile jeszcze takich tras przede mną? Przez rok? Pięć? Dziesięć?”
Wiedział, że jeśli nic nie zmieni, to za kilka lat będzie tylko gorzej.
NA POCZĄTKU PRÓBOWAŁ ROBIĆ TO TAK, JAK WIĘKSZOŚĆ OSÓB.
Kupił karnet na siłownię, ale po kilku trasach znowu wypadał z rytmu.
Próbował też ćwiczyć z filmami na YouTube, robić pompki na parkingach i mniej jeść.
Problem był taki, że potem przychodziła kolejna trasa, kilka godzin za kierownicą i wszystko wracało do starego.
Wtedy zrozumiał, że nie potrzebuje kolejnego zwykłego planu treningowego.
Potrzebuje czegoś, co będzie pasować do życia kierowcy zawodowego.
PIERWSZA ZMIANA PRZYSZŁA, GDY PRZESTAŁ WALCZYĆ Z WŁASNĄ PRACĄ I ZACZĄŁ ĆWICZYĆ POD JEJ WARUNKI.
Zamiast godzin na siłowni zaczął robić krótkie treningi podczas postoju.
Po kilku tygodniach zauważył pierwsze efekty.
Plecy bolały coraz mniej.
Łatwiej było mu wysiąść z kabiny po długiej trasie.
Miał więcej energii po powrocie do domu.
Mógł wyjść z rodziną, pobawić się z dziećmi i normalnie funkcjonować po pracy.
“ŻEBY ZADBAĆ O SWOJE CIAŁO, POTRZEBUJESZ SIŁOWNI, DROGIEGO SPRZĘTU I KILKU GODZIN WOLNEGO CZASU.” – TO NAJWIĘKSZE KŁAMSTWO W BRANŻY.
To dlatego wielu kierowców nawet nie zaczyna.
Myślą:
“Nie mam kiedy.”
“Nie mam gdzie.”
“Jestem cały tydzień w trasie, więc i tak nie ma sensu.”
Ale prawda jest taka, że ciało nie potrzebuje idealnych warunków.
Potrzebuje regularnego ruchu, który da się dopasować do Twojego życia.
Dlatego postanowiłem nagrać ten program.
MOŻESZ DALEJ PRÓBOWAĆ NA WŁASNĄ RĘKĘ.
Pompki na parkingu.
Ćwiczenia z YouTube.
Kolejny plan treningowy.
Tylko że jeśli po kilku dniach znowu przyjdzie trasa i wszystko się posypie, za pół roku możesz być dokładnie w tym samym miejscu.
A w tym czasie:
- plecy dalej będą sztywne,
- brzuch będzie rósł,
- a po powrocie do domu nadal będziesz miał siłę tylko na kanapę.
Nie dlatego, że jesteś leniwy.
Po prostu większość treningów nie jest stworzona dla kierowcy, który spędza 8-10 godzin za kierownicą.
Dlatego zamiast kolejnego planu, który trudno utrzymać w trasie,
dostajesz gotowy system na 15-20 minut, który możesz zrobić podczas postoju.
Bez siłowni. Bez sprzętu. Bez kombinowania.


















